Fabryka Wody w Szczecinie za ponad 400 mln zł, łącząca centrum edukacyjne z rekreacją. Wodny Park Tychy, który generuje więcej energii, niż zużywa. Szkoły, wieżowce, obiekty obrony cywilnej, projekt finałowy World Architecture Festival. Współprace z MVRDV, Kengo Kumą, Skanską.
To wszystko portfolio jednej pracowni – TKHolding z Rudy Śląskiej – a wszystkie te projekty powstały w Archicadzie.

Fabryka Wody, Szczecin, obiekt o powierzchni 26000m2
Mimo to w środowisku architektonicznym wciąż słyszy się te same opinie: że Archicad jest tylko do małych obiektów, że BIM to drogi sposób na wyłapywanie kolizji, że polskie pracownie nie nadążają za zagranicznymi standardami. Rozmawialiśmy z Andrzejem Truszczyńskim i Pawłem Kobierzewskim, założycielami TKHolding, o tym, gdzie te przekonania mijają się z rzeczywistością – i co odróżnia pracownię projektującą za setki milionów złotych od tej, która utknęła w „CAD-zie z lat 2010″.
To prawdopodobnie najtrwalszy mit krążący po polskich pracowniach. Często powtarzany na zasadzie obiegowej opinii – bez konkretnych przykładów na poparcie. Andrzej Truszczyński nie owija w bawełnę:
„Często jest taka opinia obiegowa, że Archicad jest do małych projektów. Nieprawda. My robimy naprawdę olbrzymie projekty, po 25 000 metrów kwadratowych, i to nie jest powtarzalna kondygnacja, gdzie się kopiuje i wkleja. Każda powierzchnia jest inna. Są tak zróżnicowane i tak wielkie, że to są wieloletnie projekty.”

Park Wodny Tychy
Fabryka Wody to obiekt za ponad 400 mln zł. Wodny Park Tychy – realizacja budynku, który charakteryzuje się dodatnim bilansem energetycznym. Tymczasem skala obiektu nie wynika z możliwości programu, ale z tego, jak jest wykorzystywany. Pliki z tak dużymi projektami są ogromne, projekty wieloletnie, w jednym z nich pracuje równolegle nawet 100 osób z różnych branż – sanitarnej, elektrycznej, konstrukcyjnej. Mimo to projektowanie w Archicadzie pozostaje w pełni skalowalne – pod warunkiem, że pracownia ma na to przygotowane procesy.
Skala obiektu nie wynika z możliwości programu, ale ze sposobu, w jaki jest wykorzystywany. Decydują workflow, standardy zespołu i sposób zarządzania projektem. TKHolding pracuje na metodach Agile, monitoruje postępy projektowe i prowadzi wewnętrzne szkolenia po każdej znaczącej iteracji narzędzi. O tym, jak budują ten system, piszemy niżej.
Drugi mit jest groźniejszy, bo redukuje wartość BIM-u do jednej funkcji – tej najbardziej widocznej dla inwestora: wykrywania kolizji. Paweł Kobierzewski wyjaśnia, dlaczego to perspektywa zawężona.
„BIM, czyli Building Information Modeling, to tak naprawdę jest więcej niż cyfrowa makieta. Geometria, taka jak w 3ds Maxie, to tylko zapis geometrii. Geometria plus dane – to BIM. Jak mamy ścianę, to nie jest tylko prostopadłościan; do tego przypisujemy niesamowitą ilość danych.”
Modelowanie informacji o budynku oznacza, że każdy element projektu niesie ze sobą warstwę informacji: materiał, parametry techniczne, koszt jednostkowy, klasę odporności, cykl życia. To dane, które przy odpowiednim ustawieniu pozwalają wyciągać z modelu informacje nieosiągalne dla dokumentacji 2D.
W TKHolding modele BIM służą do szacowania kosztów obiektu w czasie rzeczywistym podczas dialogu konkurencyjnego z inwestorem. Andrzej Truszczyński opowiada o projekcie partnerstwa publiczno-prywatnego w Hamburgu, gdzie zespół przygotował sześć wariantów obiektu basenowego – z większymi i mniejszymi saunami, z dłuższą i krótszą zjeżdżalnią – i dla każdego liczył, jak wpływa to na koszty inwestycyjne, przychody i finalną cenę biletu dla mieszkańca.
To nie jest „dodatek” do projektowania. To osobna warstwa wartości, której rysunek płaski w DWG nie ma jak dostarczyć.
W branży krąży nieformalna zasada: „obiecuj wizualizacją, ale przygotuj klienta na rozczarowanie”. TKHolding pokazuje, że to konsekwencja sposobu pracy, a nie ograniczenie technologiczne.
„To, czym najbardziej się szczycimy, to jest wizualizacja versus rzeczywistość. Po realizacji robimy zdjęcia z dokładnie tych samych ujęć co rendery koncepcyjne. I rzeczywistość jest przynajmniej taka sama – albo lepsza.”

Koncept Fractal Towers, Katowice
Po prezentacji finalistów World Architecture Festival w mediach społecznościowych pojawiły się komentarze typu: „Fajna wizualizacja, ale czy budynek będzie taki sam?”. Odpowiedź TKHolding: „To nie wizualizacja. To zdjęcie.”
Mechanizm jest prosty: jeśli model BIM od początku jest precyzyjny – z prawidłowo zamodelowaną geometrią, sparametryzowanymi elementami, kontrolowanymi przekrojami i prawdziwymi materiałami – to render nie jest „artystycznym ujęciem”, tylko renderowaniem rzeczywistego cyfrowego bliźniaka obiektu.
Szkoła, którą Andrzej i Paweł wraz ze swoim zespołem projektowali w trudnych warunkach szkód górniczych, była właśnie takim cyfrowym bliźniakiem, który „żył razem z budową”. Model BIM nie pozostał na etapie uzyskania pozwolenia na budowę i przekazania inwestorowi projektów technicznych – był aktualizowany na bieżąco wraz z postępami na budowie, co pozwalało reagować na ruchy gruntu jeszcze w fazie projektowej.

Szkoła Podstawowa Nr 17, Ruda Śląska
Ten zarzut pojawia się głównie ze strony rysowników wykształconych na DWG i potraktowanych jak ortodoksyjne credo. Paweł Kobierzewski przypomina anegdotę, która błyskawicznie odwraca optykę:
„Słyszałem dyskusję z osobą korzystającą z dokumentacji DWG płaskiej, która tłumaczyła, że tylko w 2D ma się prawdziwą kontrolę. Kolega zadał jej jedno pytanie: A kiedy ostatnio zgadzał ci się rzut z przekrojem? I ja pomyślałem: ja w ogóle nie doświadczyłem czegoś takiego, projektując w Archicadzie.”
W tradycyjnej dokumentacji 2D rzut, przekrój i elewacja to trzy osobne rysunki, które każdy projektant musi ręcznie aktualizować po każdej zmianie. W praktyce – przy ośmiu zmianach koncepcji i piętnastu branżach do skoordynowania – niespójności są nieuniknione. Stąd checklisty, weryfikacje, zespoły kontroli jakości. Cała ta nadbudowa istnieje, bo same narzędzia nie pilnują spójności.
W modelu BIM rzut, przekrój, elewacja i widok 3D to różne projekcje tego samego obiektu. Niezgodność między nimi jest niemożliwa nie dlatego, że ktoś pilnuje – tylko dlatego, że pochodzą z jednego źródła. To, co w CAD-zie wymaga dyscypliny i checklist, w BIM-ie jest wbudowane w sposób działania narzędzia.
Co więcej, kolejne wersje Archicada wprowadziły funkcje, których brak był prawdziwym ograniczeniem starszej dokumentacji: foldery w warstwach, zaawansowane wyszukiwanie elementów, oraz narzędzie wersji. To ostatnie pozwala porównywać alternatywne warianty projektu natywnie, w jednym pliku – bez obejść typu wielokrotne pliki czy nadużywanie etapów przebudowy (które tak naprawdę służą do rozróżniania stanu istniejącego, wyburzanego i projektowanego, a nie do testowania wariantów). TKHolding od lat porządkuje workflow wokół najnowszych udoskonaleń Archicada.

„WIR SŁOWA” – MAKI – Międzynarodowa Arena Kultury i Integracji w Rzeszowie
To mit wygodny – pozwala odłożyć decyzję o wdrożeniu BIM-u na nieokreślone „kiedy będą gotowi inni”. Tymczasem rzeczywistość się rozjeżdża z tą narracją.
Po stronie pracowni TKHolding pokazuje, że poziom polskich biur w pełni wystarcza do współpracy z najbardziej wymagającymi partnerami zagranicznymi:
„Zderzenie z rzeczywistością było takie, że za płotem wcale nie jest trawa bardziej zielona. Jesteśmy w pełni kompatybilni – czy to współpraca ze Skanską na zasadzie zaprojektuj i wybuduj, czy z MVRDV, czy z Kengo Kumą.”
Współpraca międzynarodowa odbywa się głównie poprzez wymianę plików IFC – i tu polskie pracownie projektujące w Archicadzie są w pełni kompatybilne z biurami pracującymi w Revicie czy innych narzędziach BIM.
Po stronie wykonawców zmiana jest wolniejsza, ale wyraźna. Paweł opowiada historię z budowy Wodnego Parku Tychy, gdzie po raz pierwszy wprowadzili gogle VR na placu w 2016 roku. Kierownik robót wykończeniowych – fachowiec starszej daty, nawykły do dokumentacji płaskiej – założył gogle, spojrzał w sufit i powiedział: „A, to po to tutaj jest ta tabelka!”. Po półtora roku patrzenia na płaską dokumentację dopiero w 3D zrozumiał intencję projektanta.
Przy Fabryce Wody udostępniony generalnemu wykonawcy plik IFC pomógł zespołowi wykonawczemu zrozumieć strukturę projektu szybciej i lepiej niż jakakolwiek dokumentacja 2D. Wśród zaawansowanych generalnych wykonawców – Skanska, ale nie tylko – sprawne korzystanie z modeli BIM-owych jest już standardem. Kierunek jest jasny. Jeśli to nie jest jeszcze standard w całej branży, to dlatego, że transformacja zawsze najpierw zachodzi na obrzeżach, a potem w centrum.
To prawdopodobnie najczęstszy argument w rozmowie z inwestorem, który dopiero słyszy o BIM. I jednocześnie ten, w którym TKHolding najmocniej odwraca perspektywę.
Paweł stawia sprawę prosto na przykładzie Fabryki Wody za 400 mln zł:
„Inwestor ponosi mniej więcej ten sam koszt dokumentacji niezależnie od tego, jak ona zostanie wykonana – to jest jakiś procent od całego zamierzenia. I teraz: od tego, jaka będzie ta dokumentacja, zależy, czy obiekt będzie kosztował 400, 450, czy planowane 300 nie okaże się 500.”
Zatrzymanie się na pytaniu „ile kosztuje sama dokumentacja BIM” jest myśleniem optymalizującym 5% kosztu inwestycji i pomijającym 95%. W tej optyce dokumentacja BIM nie jest droższa – jest jedynym sposobem, w jaki dokumentacja realnie wpływa na bilans całego przedsięwzięcia.
Andrzej dodaje konkret: jeżeli precyzyjna dokumentacja BIM-owa i przemyślana prefabrykacja pozwalają skrócić budowę o dwa miesiące, to dla inwestora oznacza to szybsze otwarcie, szybsze przychody, szybszą spłatę kredytu. Te „dwa miesiące” w obiekcie komercyjnym to często kwoty wielokrotnie wyższe niż całkowity koszt dokumentacji projektowej.
Prefabrykacja to dziś jeden z najsilniejszych argumentów za BIM-em. Fabryki wymagają konkretnych właściwości IFC, żeby wyprodukować dane elementy. Bez dokumentacji BIM nie ma jak ich dostarczyć – a bez prefabrykacji nie ma jak konkurować w obiekcie dużej skali, gdzie koszt robocizny ręcznej rośnie z roku na rok.
Z rozmowy z TKHolding wynika kilka wniosków, które przekraczają granice samego Archicada.
Po pierwsze – przewaga technologiczna nie jest opcją, jest warunkiem brzegowym. Andrzej i Paweł powtarzają to wielokrotnie: aktualny sprzęt, aktualne oprogramowanie, aktualne procedury. Praca na wersji sprzed pięciu lat to nie „oszczędność” – to dobrowolne oddanie przewagi konkurencji, która pracuje na nowszym narzędziu. Dotyczy to też bezpieczeństwa: nieaktualne oprogramowanie to coraz częściej wektor ataków na pracownie.
Po drugie – technologia to tylko jeden z elementów. Bez przemyślanego onboardingu nowych pracowników, bez wewnętrznych standardów (w TKHolding funkcjonuje Rada Archicada premiująca dzielenie się wiedzą), bez kultury ciągłego doskonalenia narzędzia same nie wystarczą. Skala 100 osób na projekcie nie utrzyma się na luźnych regułach.
Po trzecie – partner technologiczny ma znaczenie. W Multibim spotykamy to codziennie: pracownia, która ma support reagujący w godzinach, dostęp do producenta oprogramowania (Graphisoft), gotowe standardy (MultiBIM Standard) i narzędzia (MultiBIM Tools), pracuje inaczej niż pracownia, która rozwiązuje każdy problem samodzielnie. Andrzej ujmuje to wprost – dzięki takiemu wsparciu TKHolding nigdy nie przekroczył terminu umownego, niezależnie od skali i wartości projektu.
I po czwarte – najważniejsze. Architekci, którzy chcą wygrywać duże projekty, nie konkurują ceną. Konkurują wartością. BIM jest jednym z najsilniejszych narzędzi do jej dostarczania: koordynacja międzybranżowa, szacowanie kosztów w czasie rzeczywistym, model jako baza dla prefabrykacji, cyfrowy bliźniak żyjący razem z budową. To wszystko jest mierzalne, i to wszystko trafia w bilans inwestora.
Tak. TKHolding projektuje w Archicadzie obiekty o powierzchni przekraczającej 25 000 m² i wartości inwestycji powyżej 400 mln zł - m.in. Fabrykę Wody i Wodny Park Tychy. Skala obiektu zależy nie od programu, ale od workflow pracowni, standardów zespołu i jakości sprzętu.

3D to zapis geometrii - modelu wizualnego. BIM (Building Information Modeling) to geometria połączona z danymi: parametrami technicznymi, kosztami jednostkowymi, klasami materiałów, cyklem życia. To te dane pozwalają BIM-owi wykrywać kolizje, szacować koszty i służyć jako podstawa prefabrykacji.
Tak. Archicad obsługuje wymianę danych w formacie IFC, który jest standardem międzynarodowym dla BIM. TKHolding na pojedynczym projekcie koordynuje pracę nawet 100 osób z różnych branż - architektonicznej, sanitarnej, elektrycznej, konstrukcyjnej - w tym współpracuje z biurami pracującymi w Revicie i innych narzędziach BIM.
Coraz częściej tak, choć poziom dojrzałości jest zróżnicowany. Zaawansowani wykonawcy (m.in. Skanska) sprawnie korzystają z modeli BIM-owych przy projektowaniu i realizacji. Mniejsi wykonawcy często pracują jeszcze na dokumentacji 2D, ale udostępnienie pliku IFC istotnie ułatwia im zrozumienie projektu.
To zależy od typu projektów i strategii pracowni. Dla biur projektujących obiekty kubaturowe - szczególnie duże, wielobranżowe inwestycje - przejście na BIM to dziś warunek konkurencyjności. Migracja wymaga przeszkolenia zespołu i wypracowania standardów. Pracownie zaczynające od zera mogą skorzystać z gotowych szablonów branżowych, takich jak MultiBIM Standard, które przyspieszają wdrożenie.
W cenie subskrypcji - porównywalny. W kosztach całkowitych projektu - niższy, ponieważ skraca czas projektowania powtarzalnych dokumentacji, redukuje błędy koordynacyjne i otwiera dostęp do projektów wymagających BIM-u (a tych w przetargach publicznych jest coraz więcej).
Andrzej Truszczyński i Paweł Kobierzewski – Architekci, założyciele TKHolding, pracowni architektonicznej z Krakowa specjalizującej się w obiektach użyteczności publicznej dużej skali (aquaparki, szkoły, wieżowce, obiekty zabytkowe, obiekty obrony cywilnej). Autorzy Wodnego Parku Tychy oraz Fabryki Wody w Szczecinie. Finaliści World Architecture Festival.
Dodatkowo twórcy kanału na YT dla architektów: ProwadzacArchitekture
Wojciech Remer – Architekt, Multibim. Autoryzowany dystrybutor Graphisoft / Archicada w Polsce, twórca narzędzi MultiBIM Tools i polskiego standardu BIM dla architektów.
Jeśli rozważasz wdrożenie BIM-u w swojej pracowni – niezależnie od skali projektów, którymi się zajmujesz – porozmawiajmy. W Multibim wspieramy architektów na każdym etapie: od pierwszej rozmowy o licencji Archicada, przez migrację z CAD-a, po standardy pracy, szkolenia i bieżący support techniczny.